^  góra strony

  • 1

SP 368 WARSZAWA

w e r s j a   i n t e r n e t o w a   g a z e t k i   s z k o l n e j

2019/2020 NR 1 - SUBNUTICA BELOW ZERO (BZ) PRE-ALPHA

1 września rozpoczął się nowy rok szkolny. Kolejny rok w naszej szkole, to również następne wydania gazetki „Nawiasem mówiąc”. Jakby ktoś był tu nowy i mnie nieznał, nazywam się Szymon Dziedzic i przygotowuję dla Was recenzje gier komputerowych. Dziś chciałem opowiedzieć Wam o grze „Subnautica Below Zero”.

Może część z Was kojarzy tę świetną grę. W tytule napisałem Pre-Alpha. Dla niezaznajomionych z pojęciami z gier już tłumaczę. Oznacza to, że w produkcję można już grać, ale nie miała ona jeszcze swojej oficjalnej premiery i prace nad nią trwają nadal.

Subnautica BZ jest grą z gatunku survivali. W skrócie, musisz przeżyć. Nie jest to jednak zwykły survival, ponieważ akcja gry toczy się na obcej planecie 4546B. W Subnautice BZ nie mamy do dyspozycji całej planety. Większość Świata możemy podziwiać w poprzedniej części gry pt. „Subnautica”, którą bardzo polecam. W tej części gry możemy obserwować ogromny ocean pokryty krami oraz lodowcami. Gdzieniegdzie można zaobserwować tutaj małe wyspy, ale mają one nieduże znaczenie w fabule. Od razu mówię, że fabuła, zwierzęta czy teren mogą ulec zmianie, ponieważ jest to wczesny dostęp gry.  Na chwilę obecną fabuła prezentuje się całkiem nieźle.

Jesteśmy jedynym badaczem na planecie 4546B wysłanym do pracy przez stację macierzystą. W pewnym momencie odnajdujemy wrota do bazy kosmitów, ale tracimy kontakt z naszą stacją. Następnie gra wrzuca nas na głęboką wodę. Dosłownie. Dalej nie chcę tak spojlerować, więc powiem w skrócie. Fabuła będzie opierać się na zbudowaniu ciała dla kosmicznej, sztucznej inteligencji. W międzyczasie, zwiedzimy cały dostępny rejon, zbudujemy własne bazy czy będziemy obserwować życie wodnych zwierząt. Jeżeli chodzi o optymalizację, gra na moim prywatnym komputerze (GeForce GTX 1050TI, 16GB ramu, procesor Inter Core i5-4570CPU) przy najwyższych ustawieniach chodziła w 50 fps (klatek na sekundę), lecz czasami schodziła do 40fps. Jak na grę ze wczesnym dostępem i z takim światem to jest całkiem nieźle. Grafika jest po prostu przepiękna.

Uważam, że produkcja ta jest godna do polecenia. Widać, że twórcy uczą się na błędach pierwszej Subnauticy. Tutaj już przy Pre-Alphe można zaobserwować ogromną ilość pracy włożonej przez twórców. Gra zachwyca grafiką, różnorodnością fauny i flory oraz fabułą. Uważam, że kiedyś ta gra będzie arcydziełem.

Szymon Dziedzic (8C)

2019/2020 NR 2 - DUNGEON DEFENDERS II

Minęła już prawie połowa roku szkolnego. Zapewne szykujecie się do podsumowania pierwszego semestru i w związku z tym mało macie wolnego czasu, który można przeznaczyć na grę. Zbliżają się jednak ferie i może kogoś z Was zainteresuje się moją rekomendacją.

Tym razem opowiem Wam o grze Dungeon Defenders II. Rozgrywka polega na budowaniu specjalnych fortyfikacji obronnych, aby nie dopuścić, by nasz zamek został zniszczony przez wrogów. Podczas naszej przygody zagramy dużą ilością bohaterów, a każdy z nich ma inne budowle, maszyny oraz zdolności. Po rozstawieniu całego sprzętu możemy dowolnie angażować się w walkę, decydując o wygranej w bitwie. Gra oprawiona jest w ładną grafikę, która spodoba się nie tylko młodszym graczom, lecz i starszym. Sterowanie jest proste, a optymalizacja jest wręcz świetna. Pomimo dużej ilości maszyn na mapie, nie zaznałem spadków FPS-ów (klatek na sekundę). Największym plusem produkcji jest tryb wieloosobowy. Nie musicie grać sami. Wieczorem, po ciężkim dniu, zbierzcie znajomych i bawcie się dobrze.

Mnie ta gra bardzo się spodobała. Granie samemu po pewnym czasie się nudzi, lecz ze znajomymi produkcja ta jest prawdziwym wyjadaczem czasu.

Szymon Dziedzic (8C)

2019/2020 NR 3 - NECROPOLIS

Pewnie udało Wam się odpocząć przez ferie zimowe, ale teraz czas wrócić do szkoły. Powrót do tego miejsca nie oznacza tylko nauki, lecz i dużo frajdy. Możecie spotkać się ze znajomymi, poszerzać swoje horyzonty na lekcjach... czy przeczytać nowe wydanie „Nawiasem (mówiąc)”.

Dziś chciałem Wam przedstawić grę „Necropolis”, która pochodzi z gatunku Rogulike. Oznacza to, że śmierć bohatera oznacza konieczność rozpoczęcia rozgrywki od początku.

Głównym zadaniem protagonisty (główny bohater) jest wydostanie się z wielopiętrowego labiryntu. W trakcie tego wyzwania przeszkadzać nam będą silni wrogowie z wielu kategorii: ludzie, roboty, potwory, gigantyczne zwierzęta. W grze występuje zaawansowany system walki, który będzie nam utrudniał każde starcie. Aby ułatwić graczowi wygraną, twórcy dodali różnorodne mikstury. Niektóre uratują nas w ciężkich sytuacjach, a inne ułatwią naszą nieuniknioną śmierć. Mamy więc do czynienia z fajnym elementem magii lub czarów. Po ostatecznej porażce gracza, labirynt całkowicie zmienia swoje położenie, a my dostajemy punkty, które umożliwią nam kupienie ulepszeń. Do dyspozycji mamy kilkadziesiąt rodzajów broni, a każdy z nich ma swój własny poziom i umiejętności. Fabuła nie gra tu głównych skrzypiec, a dialogi mają żartobliwy charakter. Grafika w grze jest dość specyficzna. Nie zobaczymy idealnego świata pełnego natury i przyrody. W zamian zwiedzimy pusty i szary świat złożony głównie z prostokątów oraz trójkątów. Optymalizacja gry, nie pozostawia nic do życzenia. Wszystko chodzi płynnie i co najważniejsze stabilnie.

Grę polecam wszystkim osobom, które pragną zmierzyć się z ciężkim wyzwaniem, jakie płynie z dotarcia do końca labiryntu. Najbardziej spodobał mi się system zmiany wszystkich przejść. Jak mówiłem poprzednio, labirynt zmienia swoje położenie po każdej śmierci. Zdecydowanie ćwiczymy i rozwijamy myślenie logiczne oraz wyobraźnię przestrzenną.

Szymon Dziedzic (8C)

2019/2020 NR 4 - CITY OF BRASS

Ogrom nauki oraz prac domowych może przytłaczać, dlatego polecam gry komputerowe, które mogą pomóc w rozładowaniu napięcia. Dziś chciałem opisać Wam jedną z nich.

Gra City of Brass należy do gatunku Rogue-Lite. Oznacza to, że kiedy polegniemy w trakcie rozgrywki, musimy zaczynać ją od nowa. Fabuła w tej grze nie jest porywająca, ale w tym gatunku nie jest to zbyt ważne. Gracz wciela się w odkrywcę, który bada zakątki miasta opanowanego przez duchy, szkielety oraz dobre i złe dżiny. Naszym zadaniem jest dostać się do centrum miasta oraz pokonanie trzech potężnych lokatorów lamp. Aby wykonać ten cel, mamy do dyspozycji różnorodne bronie oraz umiejętności, które zyskujemy z życzeń od dobrych dżinów. W trakcie naszej podróży będą nam przeszkadzać śmiertelne pułapki, które mogą zakończyć nasz żywot. Nasi wrogowie będą próbować nam przeszkodzić w osiągnięciu głównego celu gry. Co najlepsze, pułapki nie działają tylko na nas, lecz również na wrogów, co możemy wykorzystać do własnych celów.

Optymalizacja w tej grze jest świetna. Przy maksymalnych ustawieniach graficznych nie widziałem żadnych spadków FPS (klatek na sekundę) poniżej 60 fps. Ścieżka dźwiękowa też zasługuje na pochwałę - wszystkie najmniejsze odgłosy są dobrze słyszalne, dzięki czemu możemy orientować się, gdzie są wrogowie.

Osobiście bardzo polecam tę grę. Jest ona wciągająca, a jednocześnie trzeba się trochę namęczyć, aby ją przejść. Ja wręcz uwielbiam gry tego typu, więc przejście City of Brass zajęło mi 3 godziny w postaci jednego z bohaterów, lecz jeszcze wiele postaci do wcielenia przede mną, którzy też muszą przeżyć swoją unikalną historię.

Szymon Dziedzic (8C)

  • 2018-2019-1
  • 2018-2019-2
  • 2018-2019-3
  • 2018-2019-4
  • 2018-2019-5
Copyright © 2013. Marcin Leśniewski  Rights Reserved.