^  góra strony

  • 1

SP 368 WARSZAWA

w e r s j a   i n t e r n e t o w a   g a z e t k i   s z k o l n e j

2018/2019 NR 1 - Felieton

Utknęliśmy Towarzysze! Odwiązaliśmy wszystkie cumy, ale ciągle coś nas trzyma na brzegu. Wybraliśmy wodę z wszystkich dziur, ale coś ciąży na łodzi, sercu, ona nie ruszy. Zostało mniej niż sto dni do nowego roku. Wakacje za nami, ich momenty stały się wyłącznie smutnymi wspomnieniami, a do następnych szkoda odliczać. A my stoimy w miejscu, czekamy na podręcznik jak wyruszyć. Sto dni słyszcie, sto dni! Obiecuję, wtedy wszystko się ułoży.

W 2019 przyjdę do siebie z reklamacją, że nic się nie udało. Wcale się nie zmieniłam, ten brzeg wygląda dokładnie tak samo. Z tym samym zarzutem przyszłam pod koniec lata. Może w końcu się czegoś nauczę. Na początek odrzućmy ideę cieszenia się tylko wakacjami. Warto wyciągnąć jakieś wnioski, bo wakacje też nie są okresem bezkresnego szczęścia. Staram się być obowiązkowym, schludnym, odpowiedzialnym, mądrym, stabilnym jak stół – mieć cztery niezałamujące się nogi. Męczy mnie to bycie stolikiem!

Ktoś z rozmachem krzyknie carpe diem (chwytaj dzień)! Ja mogę dopowiedzieć: wyjrzyj znad swojego zeszytu i pracy domowej. Uczniowie z całego świata nie wytrzymują codzienności i dochodzą do pewnego punktu, decyzji. Na przykład robią to, czego zawsze pragnęli, ale wcześniej nie było czasu, śmiałości, odwagi. W końcu się bawią, ćwiczą, rozwijają, a tego słynnego czasu wcale nie mają więcej ani mniej. Mimo wszystkiego co ich otacza, znajdują lepszy sposób na życie. Zechcę podkreślić, że to lepszy sposób na życie, a nie sposób na lepsze życie. Lepsze życie? To bardzo ogólne stwierdzenie. Każdy ceni sobie coś innego i to jest piękne. Nie ma życia jednoznacznie gorszego albo lepszego.

Czasem, niestety, ten punkt, do którego dochodzimy, okazuje się być odwrócony o trzysta sześćdziesiąt stopni. Chociażby tak jak to było 8 stycznia 1991 roku o godzinie 15:30 - Jeremy spoke in class today (Pearl Jam „Jeremy”). Zamiast z dokumentami, o które poprosiła chłopca nauczycielka, wrócił do klasy z pistoletem, a lufę skierował prosto do swojego gardła. Słyszeliście wiele takich historii? Ja je słyszałam. Dla jednych są wielką sensacją, drudzy myślą o tych dzieciach ze smutkiem, trzeci to bagatelizują, inni patrzą na to, jak ja patrzę na sprzeczki polityczne w Polsce – przyzwyczajeni, dostatecznie obeznani w temacie, by się tym szczególnie przejmować. Decyzja o samobójstwie, jak powiedział sam autor piosenki o Jeremym, niczego nie zmienia, niczego nie udowadnia. Największą zemstą na naszych dręczycielach czy wszystkich nieszczęściach to kontynuowanie życia i poszukiwanie radości. A tego właśnie chcę próbować i do tego nawoływać (jednocześnie nigdy nie zapominając, jakie to trudne). Do poszukiwania radości.

Izabela Wilga (3d gim.)

2018/2019 NR 1 - Porady

Niedawno zaczął się rok szkolny, więc z tej okazji napisałam dla Was porady, jak przetrwać ten rok, nie pogrążając się w depresji z powodu ilości nauki. Mam nadzieję, że się Wam przydadzą :)

• Bądź zorganizowany, w tym celu możesz założyć kalendarz lub planner.

• Bądź systematyczny, odrabiaj prace domowe, ucz się na bieżąco lub po prostu zaraz po przyjściu ze szkoły do domu przejrzyj notatki z lekcji i postaraj się zapamiętać najważniejsze informacje. 

• Rób przejrzyste notatki - będzie Ci się łatwiej uczyć do klasówki lub kartkówki. Najważniejsze informacje możesz zaznaczyć na jakiś kolor. 

• Po przyjściu do domu zjedz obiad i od razu usiądź do lekcji. Nie spędzaj 3h przed telefonem/komputerem, bo będziesz siedział nad nimi do 24.00 albo, co gorsza, w ogóle ich nie zrobisz, bo Ci się odechce. 

• Wysypiaj się, jest to ważne dla naszego mózgu, ponieważ jest on nam potrzebny do normalnego funkcjonowania. Niedobór snu prowadzi do problemów z koncentracją i pamięcią.

Natalia Myśliwiec (8a)

2018/2019 NR 2 - Felieton

Bycie smutnym 365 dni w roku jest szczególnie wymagającym zajęciem, dlatego proponuję przerzucić się na krótszy okres czasu. Dobrym kandydatem jest zima, łatwo wtedy popaść w przygnębienie. Jeśli ktoś nie może wyobrazić sobie bycia smutnym w Boże Narodzenie, pragnę zauważyć, że nie jest to jedyny czynnik charakteryzujący tę mroźną porę roku. Na przykład z i m n o, na przykład ciemno. Wraz z końcem cieplejszych dni jesieni wiele ludzi zaczyna narzekać na brak energii i motywacji. To całkiem naturalne zjawisko zważywszy na to, że niegdyś ludzie w zimę zwalniali swój tryb życia, chowając oszczepy i dzidy aż do powrotu ciepłolubnej zwierzyny. Zmiany zaistniałe w naszych czasach, takie jak szybkie tempo życia przez okrągły rok, dały początek chorobie afektywnej sezonowej, jakby ironicznie po angielsku skrócanej do SAD (seasonal affective disorder). Objawia się ona bezsennością, smutkiem, poczuciem winy, przede wszystkim brakiem sił, zapału i chęci, może zapoczątkować depresję. Zastanawia mnie, na jakim etapie diagnozuje się ten problem jako zaburzenie. Bo przecież duża cześć społeczeństwa obserwuje u siebie spadek aktywności podczas zimy, ale nie jest to dysfunkcja tak poważna, by wymagała pomocy lekarza.

Pod koniec dwunastego miesiąca odbywa się przesilenie zimowe. Najdłuższa noc, najkrótszy dzień, dalej wzrastanie tego drugiego. Wspominam o tym, tak gdybyście szukali innego dnia do świętowania niż gwiazdka. Albo święta, które zostało zamiecione pod dywan przez chrystianizację pogańskich zwyczajów. Starożytni Rzymian, Persowie, ludy germańskie, Słowianie i inne kultury kuli północnej obchodziły dzień „odrodzenia się Słońca”. Całkiem ładna idea i oczywiście uniwersalna. Słońce nie szybko znajdzie zastępstwo. Ciężko nam przetrwać zimę między innymi właśnie przez jego brak. Są ciekawe sposoby na jego zastąpienie. Po wystawieniu grzybów na światło możemy otrzymać bomby witaminy D. Powinny zamienić w te bomby światło UV z promieni słonecznych. Terapia światłem jest jednym z sposobów leczenia choroby afektywnej sezonowej.

Bycie wesołym przez 365 dni na całe życie jest bardzo ciężkie. Trzeba sobie odpuścić i pobyć smutnym. Nieważne czy to w zimę, lato, jesień, wiosnę. Gdybyście jednak szukali uzasadnienia swojego smutku, SAD mówi samo za siebie. Jednakże, mam nadzieję, że wszyscy macie po równo gorszych i lepszych dni w roku.

Izabela Wilga (3d gim.)

2018/2019 NR 2 - Porady

Święta zbliżają się wielkimi krokami, więc z tej okazji przygotowałam dla Was pomysły na świąteczne prezenty. Oto one:

- zwykła koszulka z wyjątkowym napisem (można ją zamówić w Internecie),
- własnoręcznie zrobiona ramka z rodzinnymi zdjęciami (przy tej okazji można zmontować też ciekawy rodziny filmik),
- kosmetyki – mogą to być perfumy, pomadka albo paletka cieni do oczu,
- biżuteria (złota bądź srebrna; najlepiej wersja minimalistyczna i bardziej standardowa),
- nietypowy prezent, np. bilet na gokarty, przelot balonem lub lot widokowy nad Warszawą,
- ubrania (tu musisz znać rozmiar i styl, który preferuje osoba obdarowywana),
- gra na playstation, xboxa lub na komputer.

11

Natalia Myśliwiec (8d)

2018/2019 NR 3 - Felieton

Internet przywitał 2019 rok z nagraniami fajerwerk puszczanych w pokoju czy na dachu osiedlowego bloku. Znajdziemy tam wiele ciekawych przykładów głupoty. Chociażby niedawno powstały „Bird Box Challenge”, inspirowany horrorem Nie otwieraj oczu. Polega on na wykonywaniu różnych czynności ze szczelnie zawiązaną opaską na oczach. Co odważniejsi spędzają w ten sposób dobę czy nawet, jak pewna 17-latka ze stanu Utah, prowadzą samochód (kobieta wjechała w inne auto, nikomu nic się nie stało).

Challenge i pranki to masowo produkowana rozrywka na YouTube. Jako mała dziewczynka byłam zachwycona możliwością oglądania słodkich kotów czy ulubionych bajek, a teraz rzednie mi mina jak widzę kilkunastolatków zachwycających się tym, jak ktoś stara się rzucić butelką, tak by zrobiła fikołka i stanęła na ziemi („Water Bottle Flip”) czy w ciągu 10 sekund stanąć na czymś innym niż podłoga („The Floor is Lava”). Bardzo dziwi mnie fenomen tych filmów, a także brak kreatywności licznych twórców, którzy je powielają. Ale o ile wymienionym powyżej challenge’om można zarzucić głównie brak sensu, to znaleźć można dużo gorsze zabawy, zachęcające do niebezpiecznych czynności (np. „Fire challenge” – podpalanie siebie). Nie wszyscy młodsi odbiorcy zdają sobie sprawę z ogromnego ryzyka. Najbardziej przeraża jednak, gdy to rodzice inicjują taką rozrywkę.

Mike Martin wraz z żoną Heater na swoim kanale DaddyOFive namawiali dzieci do przemocy np. tata wymyślił zabawę, w której za nieudany „Water Bottle Flip” osoba siedząca obok uderza przegranego w policzek. Małżeństwo często doprowadzało podopiecznych do histerii, między innymi rozlali atrament na dywan, a później oskarżali o to dzieci, krzycząc na nie, doprowadzając do skrajnych stanów emocjonalnych, czekając na „śmieszny” moment, w którym powiedzą, że to tylko „prank”. YouTube dodaje szczegóły do regulaminu, by zapobiegać takim sytuacjom, zachęca do zgłaszania nieodpowiednich treści. Para straciła swój kanał, a przede wszystkim prawo do opieki nad dwójką adoptowanych dzieci.

W Internecie potrzebne są regulaminy i kontrola, podobnie jak w prawdziwym państwie konstytucja i funkcjonariusze publiczni. Niech dzieci uczą się wybierać wartościowe treści, starsi dostrzegać w Internecie źródła wszystkich problemów, a youtuberze i inni influencerzy nie dążyć do popularności przez kontrowersję czy pójście na łatwiznę.

Izabela Wilga (3d gim.)

2018/2019 NR 3 - Porady: Nie patrzmy na siebie wilkiem!!!

Słowa „Nie patrzmy na siebie wilkiem” są bardzo ważne w naszych czasach. W dobie mediów społecznościowych, w czasach, gdy anonimowość i bezkarność w sieci zaczyna przekładać się na realne życie, a telewizja i inne środki masowego przekazu nakłaniają do wyboru jednej ze stron, wytykając błędy drugiej, ludzka agresja może przybierać nowe formy. Bez odpowiedniego, nastawionego na współpracę podejścia do drugiego człowieka, łatwiejsze niż kiedykolwiek jest zapoczątkowanie fali nienawiści, często wymierzonej w niewinne osoby. Łatwość komunikacji sprzyja także skupieniu ludzi o niebezpiecznych poglądach. Dzięki obecności globalnej wioski inspirujemy jedni drugich. Aby zapobiec szerzeniu się nienawiści, należy pamiętać, że osoby odmienne od nas również mają zarówno uczucia, jak i prawo do życia.

11

Anna Możdżyńska (3d gim.)

2018/2019 NR 4 - Felieton

“Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.” Moim zdaniem ta sentencja pochodząca z norweskiego serialu SKAM doskonale pokazuje istotę tego, jak powinniśmy siebie nawzajem traktować. Funkcjonowanie w społeczeństwie łatwo staje się wyczerpujące i nieprzyjemne, gdy ludzie dokładają sobie dodatkowego ciężaru na barki. Nie zawsze robią to celowo, czasem nie zdają sobie sprawy z tego, że przyczyniają się do czyjegoś nieszczęścia. Efekt motyla – zatrzepotanie skrzydeł owada może doprowadzić do huraganu na drugim końcu świata. Przykrości, które spotykają ludzi od innych –te pozornie drobne nieprzyjemności, też mogą doprowadzić do wichury w czyimś życiu. Powinniśmy starać się być dobrymi członkami społeczeństwa, uważać na to, co robimy i mówimy.

Więc jak być dobrym człowiekiem i nieść pomoc innym? Powiedzmy, że znajdujemy się w sytuacji, w której ktoś zwierza się nam ze swojego problemu. Sami jesteśmy wycieńczeni i nie możemy uporać się z własnymi utrapieniami. Po pierwsze, gdy zdajemy sobie sprawę z tego, że nie możemy udźwignąć większej ilości trudności, prawdopodobnie poczujemy się jeszcze gorzej, słuchając o cudzych kłopotach i nie będąc w stanie dobrze komuś doradzić. Pozostają nam jednak pozytywne wzmocnienia, to znaczy proste komunikaty, którymi damy komuś znać, że przy nim jesteśmy i zrobimy wszystko, co aktualnie jest w naszej mocy, aby mu pomóc. Co można komuś powiedzieć: „Słyszę, że jest ci trudno”, „Jestem obok ciebie”, „Nie jesteś z tym sam/a”, „Czy mogę coś dla ciebie zrobić?”, „Czy czegoś potrzebujesz?”, „Dziękuję, że mi o tym mówisz”. Zawsze warto jest używać takich wzmacniaczy.

Co jest przeciwieństwem pozytywnych wzmocnień? Osłabiacze. Są to nie tylko typowo obraźliwe rzeczy, które mówimy w gniewie i pod wpływem emocji. Czasami dajemy drugiej osobie błędne przekonania o tym, że jej działania są pozbawione sensu i nie ma się ona po co starać. „Jesteś głupi”, „Już nie próbuj robić tego sam, zrobię to za ciebie” „Jakoś inni nie mają z tym problemów”. Zdarza się nam też umniejszać czyjeś zmartwienia. „Przesadzasz”, „Nie wiesz, co to znaczy mieć prawdziwy problem”, „Jesteś słaby/słaba”. Słowa mogą ranić.

Nie wiemy, przez co przechodzą ludzie dookoła nas. Może przymykajmy czasem oko na drobne sprawy w miejscach publicznych, takie jak popchnięcie czy roztargnione zajęcie naszego miejsca w kolejce. Pamiętajmy o tym, gdy nieznajomi byli dla nas mili, a znajdziemy w sobie chęci bycia życzliwymi.

Izabela Wilga (3d gim.)

  • 2018-2019-1
  • 2018-2019-2
  • 2018-2019-3
  • 2018-2019-4
  • 2018-2019-5
Copyright © 2013. Marcin Leśniewski  Rights Reserved.