^  góra strony

  • 1

SP 368 WARSZAWA

w e r s j a   i n t e r n e t o w a   g a z e t k i   s z k o l n e j

×

Uwaga

There is no category chosen or category doesn't contain any items

2017/2018 NR 4 - Rekord Świata!

Co dwa lata Polscy lekkoatleci biorą udział w Halowych Mistrzostwach Świata i mierzą się z najlepszymi sportowcami na arenie międzynarodowej. W tym roku nie mogło być inaczej, w 27-osobowym składzie nasza narodowa kadra wyruszyła do Birmingham. Polscy kibice mieli nadzieję na medale Piotra Liska w skoku o tyczce oeaz Adama Kszczota, który jest wicemistrzem świta w biegu na 800m na otwartym stadionie. Naszą uwagę przykuwały też sztafety, które zawsze klasują się w pierwszej trójce albo tuż za nią.

41Pierwszego dnia emocji nie brakowało, ponieważ o medal w skoku wzwyż walczył Sylwester Bednarek, czyli aktualny mistrz Europy. Polak zakończył zmagania na piątym miejscu, strącając trzy razy tyczkę na wysokości 2.29m. Konkurencję wygrał Danił Łysienko, który występował pod flagą neutralną z powodu problemów dopingowych sportowców z Rosji.

Drugiego dnia oczy polskich kibiców były skierowanie w stronę Pauliny Guby, która o medal walczyła w pchnięciu kulą. Paulina jest wielokrotną mistrzynią Polski, jednak na arenie międzynarodowej Polka nie osiągała jeszcze sukcesów. 27-letnia zawodniczka zajęła piąte miejsce i musiała uznać wyższość Anity Márton, która pchnięciem w ostatnim rzucie na 19,62m uzyskała najlepszy wynik w tym sezonie.

W dniu trzecim dla Polski pojawiły się cztery szanse medalowe. Zaczęliśmy od pchnięcia kulą mężczyzn, w tej konkrecji wystąpiło dwóch naszych rodaków: Konrad Bukowiecki i Michał Haratyk. Pierwszy z nich jest mistrzem Europy, a drugi mistrzem z 2017 roku. Niestety po słabych rzutach Polacy znaleźli się dopiero na ósmym i dziesiątym miejscu. Wśród mężczyzn bezapelacyjnie najlepszy był Tomas Walsh, który swoim rzutem na 22,31m pobił rekord halowych mistrzostw świata. Na koniec dnia udało nam się zdobyć pierwszy medal i był to złoty krążek. Adam Kszczot został halowym mistrzem świata, a do tej pory był tylko wicemistrzem. Polak kontrolował przebieg biegu, a na ostatnim okrążeniu przyspieszył i zdecydowanie wyprzedził wszystkich rywali. Wygraną zadedykował swojemu synkowi Ignacemu. Tego samego dnia zdobycia medalu bliska była Justyna Święty, jednak w biegu na 400m zajęła czwarte miejsce.

42W ostatnim dniu szans medalowych było niesamowicie wiele. O godzinie 16 rozpoczął się turniej skoku o tyczce, gdzie startowało dwóch Polaków - Paweł Wojciechowski, nasz mistrz świata z Daegu, zajął dwunaste miejsce. Bardziej doświadczony Piotr Lisek zdobył dla Polski brązowy medal, przegrywając z Samem Kendricksem i Renaudrm Lavillenie. W międzyczasie konkursu tyczkarskiego rozegrał się bieg mężczyzn na 1500m. Marcin Lewandowski został wicemistrzem świata, przegrywając tylko z etiopskim biegaczem Samuel Tefera. To był dla Polski trzeci medal. Wyrównaliśmy tym samym wyniki medalowe z lat 2014 i 2016. To nie był jednak koniec emocji, ponieważ na starcie miały jeszcze stanąć sztafety 4x400. Polski w składzie Justyna Święty-Ersetic, Patrycja Wyciszkiewicz, Aleksandra Gaworska i Małgorzata Hołub-Kowalik dobiegły na metę jako trzecie, jednak po dyskwalifikacji Jamajskich biegaczek Polki stanęły na drugim miejscu podium. Na koniec imprezy zostały już tylko sztafety męskie. Biało-czerwoni biegli w składzie: Karol Zalewski, Rafał Omelko, Łukasz Krawczuk i Jakub Krzewina. Ten ostatni po fantastycznej walce na finałowej zmianie wyprowadził naszą sztafetę na pierwsze miejsce. W pokonanym polu zostali faworyci - Amerykanie. Vernon Norwood, ruszając na ostatnie okrążenie, miał olbrzymią przewagę nad Krzewiną. Ten jednak dokonał niemożliwego i fantastycznym długim finiszem dogonił, a następnie wyprzedził rywala. Po dobiegnięciu na metę okazało się, że Polacy z czasem 3.01,77 ustanowili nowy rekord świata.

Halowe Mistrzostwa Świata w Birmingham były do tej pory najlepsze pod względem medalowym dla naszych sportowców. Polscy lekkoatleci po raz pierwszy w historii zdobyli pięć medali (dwa złote, dwa srebrne i jeden brązowy), dało im to trzecie miejsce w klasyfikacji medalowej. Wyprzedziliśmy takie potęgi jak Wielka Brytania czy Francja. Miejmy nadzieję, że impreza w Nankin za dwa lata będzie tak samo udana jak w Birmingham.

Maciej Frydrych (3b)

Copyright © 2013. Marcin Leśniewski  Rights Reserved.