^  góra strony

  • 1

SP 368 WARSZAWA

w e r s j a   i n t e r n e t o w a   g a z e t k i   s z k o l n e j

×

Uwaga

There is no category chosen or category doesn't contain any items

2017/2018 NR 3 - Turniej czterech skoczni

Turniej czterech skoczni to międzynarodowa impreza w skokach narciarskich organizowana cyklicznie od 1953 roku. Odbywa się ona na przełomie grudnia i stycznia każdego roku w czterech miastach: dwóch niemieckich (Oberstdorf, Garmisch-Partenkirchen) i dwóch austriackich (Innsbruck, Bischofshofen). W tym roku turniej odbywał się po raz 66, a tego co się stało, chyba nikt nie mógł się spodziewć.

W tym roku polscy kibice do turnieju zasiedli z ogromnymi apetytami, ponieważ rok wcześniej finalna klasyfikacja turnieju czterech skoczni dla nas wyglądała nieziemsko. Na najwyższym stopniu stanął lider naszej reprezentacji Kamil Stoch, a na drugim miejscu usytuował się Piotr Żyła ze stratą do Kamila 35,5 pkt. Gdyby tego było mało, to tuż za podium wylądował Maciej Kot ze stratą tylko 7,5 pkt do Daniela Andre Tandego.

Jak co roku turniej zaczął się 30 grudnia w Oberstodrfie. Przez pierwsze kwalifikacje nie przebrnął tylko Jakub Wolny. Konkurs dla naszych skoczków potoczył się fantastycznie. Pierwsze miejsce zajął Kamil Stoch, choć po pierwszej serii zajmował dopiero czwartą lokatę. Warto wspomnieć o wyczynie Dawida Kubackiego, który po raz pierwszy w swojej karierze zakończył zawody na podium i o Stefanie Huli, który zajął piąte miejsce.

Następne zawody odbyły się, jak tradycja nakazała, 1 stycznia w Ga-Pa. Kiedy wszyscy wypoczywali po szampańskiej imprezie sylwestrowej, polscy skoczkowie latali nad niemiecką ziemią. Po niesamowicie emocjonującej końcówce i zmiennych warunkach, Kamil Stoch pokonuje wszystkich rywali i staje na najwyższym stopniu podium. Na wysokim, bo dwunastym miejscu znalazł się Dawid Kubacki.

Na trzecie zawody nasi skoczkowie musieli lecieć do Austrii, a dokładnie do Innsbrucku. W konkursie zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków, ponieważ debiutował 18-letni siostrzeniec Adama Małysza, Tomasz Pilch, który niestety zajął 42 miejsce, co nie dało mu awansu do drugiej serii. Już w pierwszej kolejce emocje były niewiarygodnie duże. Richard Freitag, który jako jedyny mógł zagrozić Kamilowi w wygraniu 66 TCS, upadł po skoku na 130m i zrezygnował z dalszego udziału w konkursie oraz całej imprezie. Kamil po raz trzeci wygrywa zawody w tegorocznym turnieju i wydawało się, że już nikt nie może mu przeszkodzić w sięgnięciu po główną nagrodę, czyli złotego orła.

Przyszedł czas na ostatni konkurs, przed którym wszystkie zagraniczne media zadawały sobie jedno pytanie: Czy Kamil Stoch wyrówna rekord Svena Hannawalda ? Svenowi jako jedynemu skoczkowi udało się wygrać cztery konkursy w turnieju.

Ostatni turniej nie zapowiadał się dla nas dobrze, ponieważ do drugiej serii po słabych skokach nie awansowali: Maciej Kot, Jakub Wolny i Tomasz Pilch. Ostatecznie Kamil Stoch wygrał pierwszą serię, a na dodatek Dawid Kubacki był skwalifikowany tuż za nim na drugim miejscu, co dawało mu szanse na ukończeniu całego TCS na trzecim miejscu. Niestety Dawid nie wytrzymał presji i drugi skok nie był w jego wykonaniu najlepszy, co ostatecznie w całej imprezie dało mu szóste miejsce. Potem był czas na Kamila Stocha, który… wygrywa cały turniej czterech skoczni i wyrównuje rekord Svena Hannawalda, który jako pierwszy od razu po kolegach z drużyny pogratulował Polakowi zasłużonego zwycięstwa.

41   42

 

To na pewno była niezapomniana impreza dla naszych kibiców, polskich skoczków i przede wszystkim Kamila, który zapisał się na kartach historii skoków. Miejmy nadzieję, że Stoch utrzyma formę na Zimowe Igrzyska Olimpijskie, które odbędą się w Pjongczang 9 lutego.

Maciej Frydrych (3b)

Copyright © 2013. Marcin Leśniewski  Rights Reserved.