Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

2017/2018 NR 1 - Duże pieniądze…

Choć okienko transferowe jest już zamknięte od ok. 3 tygodni, to dopiero teraz możemy stwierdzić, czy dany transfer był warty grubych milionów i ile właściwie kluby wydały na nowe wzmocnienia.

Zacznijmy od Anglii, gdzie na wszystkie transfery wydano 1,820 mld euro, czyli w przybliżeniu ok. 7,75 mld złotych. Jest to suma kosmiczna w porównaniu np. do polskich klubów, które na transfery wydały ok. 23 mln złotych. Jednak podstawowe pytanie jest takie, skąd kluby mają tak duże pieniądze na transfery?

Zacznijmy od tego, ile kluby dostają za prawa transmisji danej ligi. Prawa do pokazywania angielskiej ekstraklasy sezony 2016-19 kosztowały 5,1 mld funtów. Następne zyski klubów to reklamy na koszulkach, przykładowo Chevrolet i Addidas to sponsorzy Manchesteru United. Za to żeby być na ich koszulce, amerykańska marka samochodów płaci 80 mln dolarów, a Addidas 114 mln dolarów, choć tego znaczka nawet nie widać z daleka. Następnym dochodem grubych milionów są nazwy stadionów. Boisko Bayernu Monachium nazywa się Allianz Arena. Jak myślicie, jaki związek mają ubezpieczenia z piłką nożną? No właśnie żaden, ale niemiecki ubezpieczyciel płaci mistrzowi Niemiec 9 mln dolarów, co i tak jest mało w porównaniu z klubami z ligi angielskiej. Stadion Manchesteru City to Etihad Stadium. Arabskie linie lotnicze Etihad płacą trochę więcej niż Allianz, bo za znalezienie się w nazwie stadionu i na koszulkach piłkarzy The Citizens, Etihad płaci aż 61 mln dolarów rocznie. Dorobić się też można na cateringu, piciu czy na gadżetach znajdujących się na stadionie oraz na metodzie kup tanio, sprzedaj drogo. Takiej reguły używa wiele klubów, np. FC Porto czy Ajax . Takiej metody chciały używać polskie zespoły, ale jak widać po wynikach w europejskich pucharach, nie wychodzi im to dobrze.

Jak wiemy, skąd się biorą pieniądze, to teraz trzeba pomyśleć, na co są wydawane. Manchester United na swojego nowego napastnika wydało aż 85 mln euro. Romelu Lukaku przeszedł z Evertonu i już strzela bramki dla ,,Czerwonych diabłów’’. Belg strzelił dla Manchesteru 6 bramek w 6 meczach i jest aktualnie na pozycji lidera – jeśli chodzi o klasyfikacje strzelców Premier League.

41Oczywiście najdroższym piłkarzem w tym okienku transferowym był Neymar, który do PSG przeniósł się za rekordową sumę 222 mln euro. Brazylijczyk został zdecydowanie najdroższym zawodnikiem w historii futbolu. 25-latek z klubem ze stolicy Francji podpisał pięcioletni kontrakt. PSG w tym okienku ściągnęło także Kyliana Mbappe, ale za ten transfer nie zapłacili Monaco ani grosza, ponieważ młodego Francuza wypożyczyli na rok z opcją wykupu za ok. 180 mln.

Jeśli chodzi o naszą ekstraklasę, to nie jest najlepiej. Legia zainwestowała w nowych zawodników 2,3 mln euro i chwilowo żaden transfer nie przynosi korzyści. Za to zawodnicy, którzy odeszli latem z Warszawy, robią furorę za granicą. Przykładem jest Jakub Rzeźniczak, który przeniósł się do mistrza Azerbejdżanu za darmo. Qarabag awansował do Ligi Mistrzów i polski obrońca rywalizuje z takimi klubami ja Chelsea czy Roma.

Podsumowując, można zauważyć, że w tym letnim okienku transferowym sumy padały niesamowicie duże, ale jak na razie największe marki w Europie na pewno się nie zawiodły na swoich nowych zawodnikach. Przykładem jest przejście Moraty z Realu do Chelsea, gdzie trener The Blues wypowiada się, że dałby Hiszpanowi poślubić swoją córką. Szkoda, że kluby z Ekstraklasy nie posiadają tak dużego budżetu jak PSG czy Barcelona, bo kto by nie chciał zobaczyć Neymara w duecie z Kucharczykiem. Ale może kiedyś…

Maciej Frydrych (3b)