2015/2016 NR 3 - Justyna Maria Kowalczyk i Kamil Wiktor Stoch

51   52

Justyna Maria Kowalczyk - ur. 19 stycznia 1983 w Limanowej polska biegaczka narciarska, mistrzyni i multimedalistka olimpijska, mistrzyni i multimedalistka mistrzostw świata, czterokrotna zdobywczyni Pucharu Świata w biegach narciarskich.

Jedna z dwóch biegaczek narciarskich w historii tej dyscypliny (obok Finki Marjo Matikainen), które zdobywały Puchar Świata trzy razy z rzędu. Jedyna zawodniczka, która 4 razy z rzędu zwyciężyła w prestiżowym cyklu Tour de Ski. Zwyciężczyni 91. Biegu Wazów (2015).

Dzięki zdobyciu 2 złotych, a w sumie 5 medali olimpijskich jest najwybitniejszym polskim sportowcem w historii Zimowych Igrzysk Olimpijskich i trzecim po Robercie Korzeniowskim i Irenie Szewińskiej letnich i zimowych Igrzysk Olimpijskich. Posiada stopień naukowy doktora nauk o kulturze fizycznej.

53   54

Kamil Wiktor Stoch - ur. 25 maja 1987 w Zakopanem polski skoczek narciarski, zawodnik klubu KS Eve-nement Zakopane, dwukrotny mistrz olimpijski z 2014, indywidualny mistrz świata z 2013 i dwukrotny drużynowy brązowy medalista mistrzostw świata (z 2013 i z 2015), dwukrotny drużynowy wicemistrz świata juniorów (z 2004 i z 2005), zdobywca Pucharu Świata w sezonie 2013/2014. Dwukrotnie sklasyfikowany na drugim miejscu w Letniej Grand Prix (w 2010 i 2011), zdobywca Letniego Pucharu Kontynentalnego w sezonie 2010. Ośmiokrotny indywidualny mistrz Polski. Reprezentant Polski, trzykrotny olimpijczyk. Najlepszy sportowiec Polski 2014. Kawaler Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski i Medalu Holmenkollen.

Pierwsze pucharowe punkty zdobył 11 lutego 2005 w Pragelato po zajęciu 7. miejsca. Po raz pierwszy na podium PŚ stanął 23 stycznia 2011, zwyciężając w rodzinnym Zakopanem. W ramach PŚ zwyciężył w 15 konkursach i 32 razy stawał na podium.

Jest zdobywcą dwudziestu siedmiu medali na zimowych i letnich mistrzostwach Polski – dziesięciokrotnie zwyciężał. Od 21 marca 2015 samodzielny rekordzista Polski w długości skoku narciarskiego (238 m uzyskane w Planicy w serii próbnej przed konkursem drużynowym).

2015/2016 NR 2 - Stanisław Marusarz i Bronisław Czech

W tym krótkim artykule chciałabym upamiętnić naszych polskich przedwojennych olimpijczyków. Czemu akurat ich? Osoby, które chodzą do szkoły im. Polskich Olimpijczyków powinny wiedzieć o nich choć trochę . Mam nadzieję, że te krótkie informacje pomogą Wam w poznaniu bliżej niektórych sportowców przedwojennych.

51   52

Znacie może Stanisława Marusarza o przydomku Dziadek ? Było on polskim skoczkiem narciarskim, dwuboistą oraz alpejczykiem urodzonym w 1913 roku. Skoczek, który jako pierwszy Polak zdobył medal mistrzostw świata w Lahti w 1938r. Przywiózł wtedy do kraju srebrną nagrodę. Rok później zajął miejsce w 5 miejsce w skokach oraz 7 miejsce w kombinacji norweskiej. W 1935 r czwarty skoczek mistrzostw świata, a w 1939 r piąty. Zdobył Puchar Tatr w 1948 r oraz w 1949 r. Pięciokrotny rekordzista Polski i były dwukrotny rekordzista świata w długości skoku narciarskiego. 

W 1940 r wykazał się nie lada odwagą. Jednak teraz nie mowa o sporcie lecz o II wojnie światowej. Został skazany na śmierć przez Niemców za działalność w konspiracji. Wykorzystał nieuwagę żołnierza i wyskoczył przez okno, uciekając na Węgry, gdzie mieszkał do końca wojny. Potem wrócił do Zakopanego, gdzie kontynuował karierę i regularnie zdobywał złote medale mistrzostw Polski. W 1966 roku zakończył karierę, jednak skakał dalej. Zmarł w 1993 roku na pogrzebie swojego przyjaciela. 

53   54

Jeśli nie słyszeliście o Stanisławie Marusarzu to może o Bronisławie Czechu? Urodziny 1908 r, trzykrotny olimpijczyk, taternik, ratownik górski, pilot, instruktor narciarski i instruktor szybowcowy. W ciągu 15-letniej kariery sportowej był 24-krotnym mistrzem Polski: w biegu na 18 km, na średniej skoczni, w dwuboju klasycznym, w biegu zjazdowym, slalomie, kombinacji alpejskiej i w sztafetach 5x10km oraz 9-krotnym uczestnikiem zawodów FIS. Pierwszym wielkim sukcesem było zdobycie tytułu międzynarodowego mistrza Austrii w kombinacji norweskiej w 1927 roku. Wtedy również po raz pierwszy startował w mistrzostwach Europy zajmując 6 miejsce w skokach oraz 12 w biegu na 18 km. 

Po wybuchu II wojny światowej włączył się do działalności konspiracyjnej i został kurierem na Węgrzech. W 1940 roku został aresztowany przez gestapo i wysłany do obozu koncentracyjnego gdzie zmarł z wycieńczenia w 1944.

Natalia MIERNIK
2G

2015/2016 NR 1 - Reprezentacja w piłce nożnej (IO 1972 r.)

5152

Jadąc na igrzyska do Monachium polska reprezentacja w piłce nożnej nie była wymieniana w gronie faworytów. Poprzednie 4 występy - w 1924, 1936, 1952 i 1960 kończyły się porażkami i szybkimi powrotami do domów. Trener Kazimierz Górski – pochodzący z Lwowa były szkoleniowiec min. Gwardii, Marymontu, ŁKS-u i Legii wykrzesał z zawodników maksimum możliwości udowadniając, że w futbolu niema rzeczy niemożliwych.
Na inaugurację rozgromiliśmy Kolumbię 5:1, a następnie Ghanę 4:0. Styl gry jednak nie zachwycał. Zespół dopiero się ze sobą zgrywał, szukał motywacji. Po zaciętym boju ze znacznie mocniejszym rywalem nasz zespół wygrał 2:1 z NRD po golach stopera Jerzego Gorgonia.

2. fazę grupową rozpoczęliśmy meczem z Danią. Polacy przeżywali wtedy poważny kryzys i nieciekawe 90 minut zakończyło się szczęśliwym 1:1. Reprezentanci musieli szybko się otrząsnąć po nieudanym spotkaniu, gdyż w następnym mierzyliśmy się naszym odwiecznym rywalem – ZSRR. Przez większość spotkania Polacy przegrywali 0:1, jednak gdy w 69. minucie na boisko został wpuszczony Zygfryd Sołtysik obraz gry zmienił się. Rezerwowy grający na co dzień w Górniku Zabrze szybko odnalazł wspólny język z Włodzimierzem Lubańskim, który wypracował dwie bramki dające zwycięstwo. Uskrzydleni Polacy rozgromili Maroko 5:0 i mogli cieszyć się z awansu do finału, gdzie zmierzyli się z Węgrami.

10 września 1972 r. cała Polska zasiadła przed telewizorami kibicując naszej drużynie. Porywające spotkanie zakończyło się wygraną Polaków 2:1 po bramkach naszej największej gwiazdy Kazimierza Deyny. Gdy na Stadionie Olimpijskim w Monachium zabrzmiał ostatni gwizdek relacjonujący to spotkanie Jan Ciszewski wykrzyczał do mikrofonu: „Mój Boże, co ja mam państwu powiedzieć. 20 lat czekałem na tę chwilę!”. Cały turniej rozpoczął erę Orłów Górskiego, które rok później odniosły „zwycięski remis” w meczu z Anglią na Wembley, a w 1974 r. zagrały na mistrzostwach świata w RFN, osiągając największy (jak dotąd) sukces w polskiej piłce reprezentacyjnej – 3. miejsce po wygranej z Brazylią.

Sukces polskiej reprezentacji najlepiej podsumował ówczesny przewodniczący MKOL-u Avery Brundage, który na koronacji medalowej powiedział: „Dzięki Wam odżyły dawne piękne turnieje piłkarskie na Igrzyskach. Futbol nadal żyje na Olimpiadach, a Wy, Polacy, nadaliście jemu kształt”.

Franek ZATYKA
3F