Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

2015/2016 NR 3 - Nowe perspektywy kulturalne dla mieszkańców Białołęki

Uboga w placówki kulturalne Białołęka już niedługo będzie mogła poszczycić się Ośrodkiem Kultury z prawdziwego zdarzenia! Dotychczas po odrobinę sztuki trzeba było kierować się do kina lub wybrać teatr, który znajduje się w innej dzielnicy.

Teraz dorośli i dzieci, którzy lubią sztukę, mają talent artystyczny i chcą się rozwijać w tym kierunku będą mogły przyjść i szlifować swoje umiejętności lub podziwiać występy kolegów. Rodzice nie będą się już martwić, że ich dzieci spędzają zbyt dużo czasu przed telewizorami.

71W nowym budynku przy ul. Głębockiej znajduje się sala widowiskowa na 350 miejsc, a także przestrzeń do prowadzenia zajęć artystycznych. Wszyscy się zmieszczą!

Sala wygląda imponująco i bardzo nowocześnie, ale jaki będzie program artystyczny oraz oferta zajęć? Czy będzie odpowiadać potrzebom społeczności?

Podekscytowani mieszkańcy zorganizowali już trzy konsultacje społeczne, aby ustalić jaki program będzie obowiązywał w nowym domu kultury.

Ankieterzy wyrastają jak grzyby po deszczu - w marcu można było ich spotkać właściwie wszędzie, a głównie w pobliżu Parku Magiczna, Zielonego Zakątka czy przy szkole na Kobiałce.

Jeżeli ankieterzy będą mocno oblegani, ankietę można również wypełnić na oficjalnej stronie Białołęki.

Każdy może zgłosić własne pomysły na funkcjonowanie placówki i bardzo dobrze, że społeczność ma na to wpływ.

Uważam, że to świetny pomysł, że powstanie takie miejsce. Białołęka zamienia się z zapyziałej dziury w dobrze prosperującą i przyjemną dzielnicę i oby tak dalej. Brakowało tu takich miejsc!

Kuba PYRA
1D

2015/2016 NR 2 - Warszawa 2030

Przedstawiamy opowiadania naszych uczennic, które zostały wyróżnione w Konkursie na najciekawsze opowiadanie pt. Warszawa2030 - Twoja wizja Warszawy w 2030 roku, organizowanym przez Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.
Osoby biorące udział w konkursie w swoich pracach miały zawrzeć odpowiedzi na pytania:
-Jak będzie wyglądało Twoje życie?
-Co będziesz robił i gdzie?
-Jak będzie wyglądała Warszawa?
-Czym się zajmujesz i jaka jest stolica przyszłości?
Zachęcamy do lektury opowiadań naszych koleżanek!
Gratulujemy wygranej!

W kolejnych numerach ukażą się kolejne historie Warszawy przyszłości, śledźcie uważnie bo fantazja i twórczość naszych koleżanek jest imponująca i godna podziwu.

„Warszawa Przyszłości”

Warszawa, stolica Polski, to właśnie tu mieszkam od dwudziestu lat, w mieście pełnym nowoczesnych urządzeń i budowli. 

Nazywam się Małgorzata Masztalerz i jestem dyrektorką firmy produkującej ModernWeb phones– telefony, które kupują miliony ludzi na całym świecie i opowiem wam jak zmieniła się Warszawa w ciągu ostatnich piętnastu lat. Zacznijmy od komunikacji miejskiej. Pamiętacie jak kiedyś ludzie jadąc autobusami do pracy 71stali w ogromnych korkach? Otóż teraz nowoczesne activbusy zastąpiły dotychczasowe autobusy, a dzięki drogom przeznaczonym tylko dla takich pojazdów ludzie nie spóźniają się do pracy! Oprócz tego wybudowano dwie kolejne linie metra, jedna prowadzi do najwyższego hotelu który ma aż 120 pięter, jego nazwa to La beauté naturelle (naturalne piękno), a druga linia prowadzi do największego centrum handlowego Wieczny Raj, które jest odwiedzane przez ludzi z całego świata. Warszawa jest także znana z laboratorium Merkury, w którym to w 2025 roku polscy naukowcy wynaleźli lekarstwo na raka. Mieszkańcy Polski oraz cały świat był wdzięczny naukowcom jak i prezydentowi Warszawy- Arkadiuszowi Anegdocie, który zadecydował o zbudowaniu tego laboratorium. Arkadiusz Anegdota został prezydentem Warszawy w 2023 roku i do tej pory nim jest, Polacy stwierdzili, że jest to najlepszy prezydent Polski, jak do tej pory. Można powiedzieć że pan Arkadiusz odmienił Warszawę. Najważniejszą rzeczą, o jakiej wam wcześniej nie powiedziałam jest to, że po mimo wszystkich tych budowli, centr handlowych, jest wiele miejsc w stolicy pokrytych zielenią. Zieleń w Warszawie nie zmniejszyła się w ciągu ostatnich piętnastu lat, a zwiększyła się aż o 30%. Aby pomóc środowisku zlikwidowano też kilka fabryk, które zanieczyszczały środowisko, a wszystko to stało się za sprawą prezydenta. 

Jak możemy zauważyć, przez wszystkie centra handlowe, teatry, zabytki, słynne laboratorium i inne budowle zapierające dech w piersiach, Warszawa stała się jednym z wielu najczęściej odwiedzanych i podziwianych miast przez obcokrajowców. Wszyscy jesteśmy pod wrażeniem tej rewolucji. Nie myślałam, że to miasto zmieni się na lepsze, a jednak się myliłam.

Małgosia MASZTALERZ
1D

 „Warszawa 2030”

Rok 2030. Mam 28 lat, córkę oraz męża. Wszyscy pewnie od razu pomyśleliby, że mam idealne życie i, że jestem szczęśliwa, bo po części rzeczywiście tak jest, ale wszystko psuje jeden fakt- nie jestem wolna. Świat został tak naprawdę podzielony społecznie już kilkanaście lat temu i od tego czasu jest jeszcze gorzej. 

Jestem osobą pracującą, a dokładniej jestem wykorzystywana do produkcji obuwia. Mój mąż również pracuje w tej samej fabryce i mimo to ledwo, co wystarcza nam na wszystkie podstawowe potrzeby.
Tu, w Polsce bardzo wielu ludzi pracuje, jako tania siła robocza, podczas kiedy inni opływają w dostatek nie robiąc prawie nic. Dostrzegłam w tym pewne błędne koło, bo tyle mówi się o tych najnowocześniejszych odkryciach i wynalazkach, ale tak naprawdę nic się nie zmieniło, można wręcz powiedzieć, że się cofamy. Cały czas panuję głód, niedostatek, cierpienia oni mówią o „postępie”.

Dzisiaj wróciłam z mężem do domu po pracy późnym wieczorem. Myślałam, że moja córka będzie już spać, dlatego zdziwiłam się, że pali się światło w naszym małym saloniku. Weszliśmy jak najszybciej i naszym oczom ukazała się nasza córeczka, która rozmawiała z wysokim mężczyzną. Kiedy nieznajomy zauważył nas podniósł się i zapytał głosem wyższości i powagi:
- To pańska córka?
- Tak. Co się stało?- powiedziałam z niepokojem, bo wiedziałam, co się zaraz stanie.
- Dziecko było bez opieki, jest wychudzone i brudne- zaczął mówić obcy swym zimnym i bezemocjonalnym głosem jak to przystało na ludzi tego pokroju.- Muszę ją, więc zabrać do domu dziecka.
- Dobrze- odpowiedziałam słabym głosem jak najbardziej próbując panować nad swymi emocjami. Wiedziałam, że im bardziej będę protestować, tym bardziej zaszkodzę dziecku, dlatego tylko patrzyłam jak mężczyzna wyprowadza ją i zabiera do miejsca takiego jak on sam- zimnego i ponurego.
72Nagle, gdy tylko zamknęły się drzwi poczułam straszliwą złość i rozpacz. Zaczęłam płakać, krzyczeć, niszczyć wszystko, co wpadło mi w ręce. Potem wybiegłam na ulicę i biegłam przed siebie. Kiedy w końcu zabrakło mi tchu przystanęłam i zaczęłam głośno oddychać. Rozejrzałam się i spostrzegłam, że znajduję się na przedmieściach dzielnic dla bogatych ludzi. Miałam ochotę wpaść do ich domów, nakrzyczeć na nich, a nawet zabić. Ta ostatnia myśl wstrząsnęła mną, opanowałam się, więc po paru minutach i zaczęłam iść bez celu. Patrzyłam na ludzi, którzy rozmawiali w swoich gronach. Nie martwili się, co przyniesie jutro, a takie przynajmniej sprawiali wrażenie. Gdy jednak przyglądałam się im dłużej zobaczyłam, że nie są szczęśliwi, a kiedy wyłapałam poszczególne fragmenty rozmów odgadłam, że rozmawiają o interesach i ile by mogli zyskać. Wtedy zrozumiałam, że choćbym miała pieniądze nie byłabym wcale z tego zadowolona, więc kiedy tylko to sobie uświadomiłam zaczęłam biec w drogę powrotną. Omijałam multum ludzi, którzy krzyczeli coś za mną, ale ja na to nie zważałam, biegłam do domu. Do miejsca bolesnych wspomnień sprzed 30minut mając nadzieje na nowy początek. Będę wspierać rodzinę, wyrwę się z tego niemoralnego świata i go zmienię. Nie zważałam na to, że moje plany mogą być trudne lub niemożliwe do wykonania. Ja po prostu działałam.
Nazajutrz rzuciłam pracę i próbowałam odwiedzić córkę. Cieszyłam się dniem, chwilą, a jednocześnie zaczęłam podburzać swój naród przeciw rządzącym, wywoływałam strajki, protestowałam i ubiegałam się o lepsze warunki dla wszystkich ludzi, a kiedy moja córka ukończyła pełnoletniość również dołączyła do nas.
Omawiałam właśnie plany kolejnego strajku z rodziną. Nagle doszły do mnie głośne krzyki i strzały. Potem do mieszkania wkroczyli żołnierze uzbrojeni w lasery, którzy szybko i zręcznie nas pojmali. Następnie przyłożyli mi coś do twarzy i po chwili padłam na podłogę, a kiedy się obudziłam się, byłam w antygrawitacyjnej celi. Na dłoniach miałam kajdany, a z ust sączyła się krew. Chwile potem klucz przekręcił się w zamku i krata otworzyła się. Żołnierze bezlitośnie chwycili mnie i powlekli ze sobą.

Zostałam wyniesiona na plac, założono mi worek głowę i wtedy pojęłam już, co chcą zrobić. Nie bałam się śmierci, a wręcz pragnęłam jej. Zamknęłam oczy. Słyszałam jak wystrzelono pocisk, czułam jak wbijał się w tył mojej głowy. Przez ten ułamek sekundy zdążyłam zrozumieć tylko jedno - jestem szczęśliwa.

Marysia TOMASZEWSKA
1D

2015/2016 NR 1 - Zdrowa żywność w szkołach - TAK czy NIE?

Pierwszego września wszystkie sklepiki i stołówki szkolne przeszły niemałą rewolucję. Zamiast chipsów - jabłko świeże lub suszone. Zamiast napoju gazowanego - woda mineralna lub sok jednodniowy.

Szkoły żyją teraz hasłem zdrowego trybu życia, zdrowego odżywiania... Lecz zarówno dzieci jak i młodzież nie dadzą się łatwo przekonać do razowej kanapki z pomidorem zamiast pizzerinki.

Kiedy weszłam pierwszego dnia do szkoły i odwiedziłam szkolny sklepik doznałam szoku! Gdzie podziały się wszystkie batony,
drożdżówki i inne łakocie? Na ich miejscach znalazły się mało kuszące odpowiedniki. Chipsy z suszonego buraka? Sok pomidorowy?

71Uważam, że nawyki żywieniowe wynosimy z domu i nic tego nie zmieni. Od narodzin jesteśmy uczeni jak jeść i naszych przyzwyczajeń w wieku podstawówka-gimnazjum nie zmienią sklepiki szkolne.

Zmiana asortymentu w stołówkach jest według mnie złym pomysłem. Po pierwsze w większości przypadków po drodze do szkoły mijamy markety w których można zakupić produkty, które zostały zlikwidowane ze szkolnych półek.

Drugim problemem jest cena. Jak wiadomo sałatka owocowa czy pełnoziarnista kanapka będzie kosztować więcej niż baton czy drożdżówka. Różnice cen nie są ogromne, ale większość jest zniechęcona wyższą ceną.

Podsumowywując, jak wiadomo dla chcącego nic trudnego. :) Brak słodyczy w szkołach, nie zniechęci nas do ich spożywania bo zawsze znajdzie się inny sposób na ich zdobycie.

Ola STOLARSKA
3F