Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

2013/2014 NR 5 - Wywiad z uczennicą klasy 3

Uczniowie klas trzecich maja za sobą pierwszy, tak bardzo ważny egzamin w ich życiu. To od niego w głównie mierze zależy ich przyszłość, a przede wszystkim to, do jakich szkół średnich się dostaną. Był to dla nich sprawdzian dotychczasowego stanu wiedzy przekrojowo w przedmiotach humanistycznych, matematycznych, przyrodniczych oraz nowożytnego języka.

Dziś rozmawiamy z uczennicą klasy 3, która egzaminowy stres ma już za sobą. Kolejnym etapem jest dla niej wybór szkoły średniej.

Redakcja: Jak ci poszły egzaminy?
Uczennica: Wydaje mi się, że całkiem nieźle. Poziom trudności był bardzo zróżnicowany. O ile jedne zadania były bardzo łatwe, to inne sprawiły mi spory problem. Oczywiście zawsze mogło być lepiej. Jednak jestem zadowolona z siebie, ponieważ w przygotowania do egzaminu włożyłam ogromny trud i mnóstwo czasu. Najważniejsze, że mam to już za sobą :)
R: Co było twoim zdaniem najłatwiejsze, a co najtrudniejsze?
61U: Bardzo łatwa okazała się dla mnie część zamknięta z matematyki i języka polskiego. Jednak jedno pytanie z historii i wos-u wywołało ogromne zaskoczenie wśród uczniów. Trzeba było powiedzieć do czego zachęca urna wyborcza. Pytanie na poziomie przedszkola… No ale zawsze punkt więcej (he he). Najtrudniejsza według mnie była część przyrodnicza. Zadania były skomplikowane i podchwytliwe.
R: Czy potrzebowałaś pomocy przy wyborze szkoły średniej?
U: Gdy zaczęłam myśleć o wyborze liceum okazało się, że nie jest to takie proste jak się wydaje. Przeglądając ranking nie miałam pojęcia, do których szkół warto składać podania.
R: Czy ktoś udzielił ci pomocy w dokonaniu tego wyboru?
U: Tak, na szczęście są osoby, dzięki którym wybór ten staje się dużo łatwiejszy. Zwróciłam się o pomoc do Pani z doradztwa zawodowego. Pomogła mi dobrać liceum i profil klasy do moich zainteresowań. Uważam, że takie osoby są bardzo ważne i potrzebne.
R: Czym się kierowałaś przy wyborze szkoły średniej?
U: Przy wybieraniu liceum kierowałam się tym, na którym miejscu w rankingu znajduje się ta szkoła, nie chciałam mierzyć ani za wysoko, ani za nisko. Ważny był dla mnie również dobry dojazd i czas, który on zabiera. Oczywiście kolejnym z kryteriów było, czy dana szkoła ma klasy o interesującym mnie profilu oraz, czy w danej klasie będę mogła uczyć się języka hiszpańskiego. Ważna jest dla mnie również atmosfera tam panująca oraz opinie uczniów tej szkoły.
62R: Czy zdecydowałaś już, co chciałabyś robić po gimnazjum?
U: Bardzo bym chciała realizować moje marzenia dotyczące medycyny, co zapewne uszczęśliwiłoby też moich rodziców, którzy oboje się lekarzami. Szkoły średnie dają nam ogromne możliwości w kształceniu się w wybranym kierunku, tworzone są klasy o specjalistycznych profilach. Ponieważ swoją przyszłość wiążę z medycyną, myślę o klasie biologiczno-chemicznej.
R: Czy łatwo podejmuje się takie decyzje w tak młodym wieku?
U: Zdecydowanie nie. Niewiele osób w naszym wieku wie, czym chce zajmować się przez resztę życia. Dlatego nie powinniśmy podejmować tak ważnej decyzji już teraz. Jak źle wybierzemy, to możemy tego żałować do końca życia.
R: Dziękujemy bardzo za udzielenie wywiadu i życzymy powodzenia oraz samych sukcesów w przyszłości.


JOANNA LENART & JULIA ROMANEK
3C

2013/2014 NR 4 - Wywiad z Dariuszem Sicińskim

Dziś porozmawiamy z nauczycielem niezwykle wszechstronnym i nowoczesnym, podchodzącym do swoich obowiązków z ogromnym zamiłowaniem - Panem Dariuszem Sicińskim.

1. Czy od zawsze chciał Pan być nauczycielem?
Odkąd sięgam pamięcią to tak. Stąd też studia o kierunku pedagogicznym i pierwsza praca w szkole podstawowej.
2. Jak wyglądała Pana droga do tego zawodu?
„Podróż licząca tysiące mil rozpoczyna się od pojedynczego kroku". Jednym z nich było ukończenie liceum i rozpoczęcie studiów pedagogicznych o dwóch specjalnościach: wychowanie obronne i fizyczne. Pozwoliło mi to już po studiach licencjackich rozpocząć pracę w szkole jako niespełna 22-letni nauczyciel wychowania fizycznego. Następnie studia podyplomowe z techniki i informatyki.
3. Uczy Pan tak wielu przedmiotów ... Skąd ta wszechstronność?
Lubię uczyć, ale mając tylko jedną specjalność nauczania nie rozwijałbym się dalej. Bardzo duża część nauczycieli posiada co najmniej dwie specjalności np. matematyka i fizyka. Studiując wiele specjalności rozwijałem swoją wiedzę wielokierunkowo.
4. Czy lubi Pan pracę z młodzieżą?
Lubię, gdyby było inaczej, musiałbym zmienić zawód.
5. Czy jest coś czego nie lubi Pan w swoim zawodzie?
Naturalnie, jak większość nauczycieli nie przepadam za uzupełnianiem dokumentacji i spraw formalnych. Jednym z sukcesów naszej szkoły jest wprowadzenie dziennika elektronicznego. Jest to bardzo duże odciążenie w naszej pracy. Ułatwia naszą pracę. Nie ukrywam, że to duża zasługa Pani dyrektor.
6. Co najbardziej lubi Pan w swoich uczniach?
Energię, którą zarażają nas - nauczycieli. Na drugim miejscu kreatywność.
617. Czy ma Pan jakieś specjalne sposoby na niegrzecznych uczniów?
Naturalnie. Po pierwsze staram się nawiązać osobistą i pełną troski relację z każdym z uczniów, nawet z tym „niegrzecznym". Staram się być wyrozumiały i życzliwy dla uczniów. Wyznaczam granice, a potem wymagam ich przestrzegania. Uczeń musi wiedzieć, co mu wolno, a czego nie wolno, zanim zaczniemy go rozliczać za nieodpowiednie zachowanie. Wzmacniam postawy pozytywne, zauważam nawet najmniejsze oznaki dobrego zachowania i zachęcam do dalszych starań. („Jest mi miło, że mnie słuchacie.”, „Cieszę się, że siedzisz spokojnie.”)
8. Preferuje Pan innowacyjne sposoby pracy z uczniami, czy pozostaje Pan przy tych klasycznych?
Współczesnego ucznia trzeba edukować z wykorzystaniem najnowocześniejszych technologii. Błyskawiczny rozwój w tym zakresie nie zwalnia mnie z podążania za nowościami technologicznymi. Jednym z nich jest prowadzenie strony internetowej o tematyce uczących przeze mnie przedmiotów http://pracownia2012.cba.pl. Edukacja musi angażować młodego człowieka w świat innowacyjnych technologii, musi przygotowywać i motywować do walki konkurencyjnej na rynku pracy.
9. Jak się dzieje, że po całym roku w szkole nadal ma pan ochotę zajmować się młodzieżą podczas obozów?
Jeden z największych chińskich filozofów powiedział: „Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować nawet przez jeden dzień w swoim życiu".
10. Jest Pan lubiany wśród uczniów. Jak Pan to robi?
Jeśli do drugiego człowieka podchodzimy z należytym szacunkiem, dobrocią i zrozumieniem, to musimy wiedzieć, że to wróci.


JOANNA LENART & JULIA ROMANEK
3C

2013/2014 NR 3 - Wywiad z COMENIUS FRIENDS

Redakcja: Paula, jakie jest twoje ulubione wspomnienie związane z Twoim „Comenius Friend”?
Paula: Moim ulubionym wspomnieniem jest moment, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Julię na stacji kolejowej. Jak tylko się zobaczyłyśmy, rzuciłyśmy się sobie w ramiona i wyściskałyśmy. Było to dlanas obu bardzo naturalne, ponieważ przed „pierwszym” spotkaniem dużo rozmawiałyśmy na skypie oraz facebooku. Czułyśmy się jakbyśmy znały się już wcześniej :)
Redakcja: Jak wyglądał twój tydzień z Julią? Czym różnił się od Twojego typowego tygodnia?
Paula: Starałam się, żeby ten tydzień wyglądał w dużym stopniu tak jak mój typowy tydzień, aby Julia mogła zobaczyć, jak na co dzień żyje się w Hiszpanii. Na posiłki jadałyśmy moje ulubione typowe katalońskie potrawy. Największą różnicą było to, że cały czas rozmawiałam po angielsku. Przyzwyczaiłam się do tego szybciej niż myślałam. Więcej czasu spędzałyśmy też poza domem. Starałam się podczas tego tygodnia pokazać Julii to, co dla mnie najważniejsze oraz zapoznać ją z moimi znajomymi i rodziną.

61Redakcja: Agnieszko, miałaś jakieś obawy przed wyjazdem do Terrassy?
Agnieszka: Oczywiście, przed wyjazdem bardzo się stresowałam, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Obawiałam się trochę, że będę miała problem z porozumiewaniem się z innymi osobami. Jedyną możliwością dogadania się było przecież rozmawianie w języku angielskim, co wydawało mi się bardzo trudne. Postanowiłam jednak potraktować to jako świetną okazję do sprawdzenia moich umiejętności komunikowania się w tym języku. Dodatkową obawą było dla mnie to, że zostanę okradziona, zgubię ważne dokumenty, takie jak paszport albo po prostu sama zgubię się wśród tłumu przemierzającego ogromną i obcą mi Barcelonę.
Redakcja: Czy te obawy sprawdziły się w praktyce?
Agnieszka: Zdecydowanie nie. Wszystkie moje obawy okazały się bezpodstawne. Nie miałam żadnych problemów w dogadaniu się z Ivet. Gdy nie wystarczał nam język angielski, uczyłyśmy się nawzajem naszych języków. Wszyscy spędzaliśmy razem cudowny czas, podczas którego towarzyszyła nam dobra zabawa i dużo śmiechu. Udało mi się nawet niczego nie zgubić :)

Redakcja: Max, czy polubiłeś swojego comeniusowego przyjaciela?
Maximilian: Tak, od pierwszego spotkania świetnie dogadywaliśmy się z Urim. Bardzo się zaprzyjaźniliśmy. Uri to naprawdę dobry, pomocny i przezabawny chłopak. Pomógł mi odnaleźć się w tym miejscu oraz zapoznać z wieloma niesamowitymi ludźmi. Ze wszystkich sił starał się, aby ugościć mnie jak najlepiej oraz, żeby niczego mi nie brakowało. Zawsze był uśmiechnięty i w dobrym humorze. Przez ten tydzień bardzo się polubiliśmy i jak często powtarzałem… He has my respect :)
62Redakcja: Czy będziesz starał się utrzymywać kontakt z Uri’m?
Maximilian: Mam nadzieję że uda nam się utrzymywać kontakt jak najdłużej. Osobiście postaram się tego dopilnować, ponieważ nie chciałbym stracić takiego przyjaciela. Staramy się rozmawiać tak często jak się da na facebook’u czy skypie. Obaj z niecierpliwością wyczekujemy lutego, kiedy Uri przyjedzie do mnie do Austrii.

Redakcja: Laura, w jaki sposób przygotowałaś się do goszczenia osoby biorącej udział w tym projekcie? Czy było to trudne zadanie?
Laura: To nic trudnego jeśli naprawdę zależy ci na tym, by ugościć kogoś jak najlepiej. Starałam się, aby osoba, którą gościłam, poczuła się jak u siebie w domu. Ciągle zadawałam pytania typu: „Czy to lubisz?” albo „Potrzebujesz czegoś?”. Bardzo zależało mi, aby do domu wrócił z jak najlepszymi wspomnieniami z tego miejsca.
Redakcja: Jakie jest Twoje ulubione wspomnienie z tego tygodnia?
Laura: To bardzo trudne by wybrać ten jeden, ulubiony moment, gdyż wszystko co przeżyłam podczas tego tygodnia było niesamowite. Dyskoteka, która odbyła się ostatniego dnia, wspólnie zorganizowana kolacja w Viena’s Restaurant oraz wyjście na kręgle to tylko nieliczne z wspaniałych chwil, które razem spędziliśmy. Te siedem dni było tak cudowne, że na pewno będę je pamiętać do końca życia, a nawet dłużej...


JOANNA LENART & JULIA ROMANEK
3C
uczestniczki pierwszej wizyty w Terrassie w ramach projektu COMENIUS

2013/2014 NR 2 - Wywiad z Anną Saliszewską

Dziś porozmawiamy z jedną z naszych ulubionych nauczycielek wf-u – Panią Anią Saliszewską. O tym jak stała się nauczycielką, czy lubi swoją pracę oraz uczniów.

Redakcja: Czy od zawsze chciała Pani zostać nauczycielem wf-u?
Pani Ania Saliszewska: Oczywiście, że tak. Już kiedy w szkole zaczęliśmy zastanawiać się kim będziemy w przyszłości, wiedziałam, że będę nauczycielem właśnie wf-u!
R: Jak wyglądała Pani droga do osiągnięcia tego celu?
AS: Pamiętam, że w szkole podstawowej miałam wspaniałego nauczyciela wychowania fizycznego. To dzięki niemu zaczęłam uprawiać sport, brałam udział w rozgrywkach międzyszkolnych i bardzo chętnie uczestniczyłam w lekcjach wf-u. Zawsze miał z nami uczniami świetny kontakt. Już wtedy wiedziałam – jeżeli zostanę nauczycielem, to właśnie takim jak ten! Po szkole średniej postanowiłam zdawać na warszawski AWF i się udało.  Podczas studiów moi znajomi upierali się, że absolutnie nie chcą pracować w szkole. Ja jednak z każdym rokiem studiów coraz bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że dokonałam słusznej decyzji. Podczas praktyk, które odbyłam w szkole podstawowej, gimnazjum, jak i liceum przekonałam się, że to właśnie chcę robić – pracować w szkole.
R: Czy od zawsze kochała Pani sport?
AS: Zdecydowanie tak. Od zawsze interesowałam się sportem. Na co dzień jestem osobą bardzo aktywną fizycznie. Oglądam również sport w telewizji.
R: Czy interesuje się Pani zawodami sportowymi?
AS: Jak już wspomniałam wcześniej ,oczywiście interesuje się różnymi rozgrywkami. Bardzo lubię oglądać siatkówkę, ale w męskim wydaniu. Według mnie jest tam więcej adrenaliny i emocji. Poza tym zawsze oglądam mecze polskiej reprezentacji w piłce nożnej, ostatnio niestety tylko ze względów patriotycznych, sukcesów się nie spodziewam :)
R: Czy lubi Pani pracę z młodzieżą?
AS: Tak i to bardzo. Myślę, że mam z nimi dobry kontakt. Zawsze potrafimy znaleźć wspólny język.
R: Co najbardziej lubi Pani w swoich uczniach?
AS: Bardzo lubię ich otwartość, chęć poznawania nowych umiejętności oraz poczucie humoru, które często towarzyszy nam podczas zajęć.
R: Jaki ma Pani sposób na niećwiczących uczniów?
AS: Staram się motywować moich uczniów do ćwiczeń. Na szczęście tych niećwiczących nie ma zbyt wielu, dlatego specjalnych sposobów nie muszę na nich szukać. Oczywiście tych aktywnych nagradzam dobrymi ocenami.
R: Gdyby mogła zmienić Pani jedną rzecz w swoim życiu, to co by to było?
AS: Myślę, że nie ma takiej rzeczy, którą chciałabym zmienić. Wszystko co się dzieje wokół nas ma swoje głębsze znaczenie. Jeżeli coś nam się nie udało, trzeba to zostawić za sobą i szukać pozytywów sytuacji, w której się obecnie znajdujemy. Zawsze może być gorzej, prawda? :) Na pewno nigdy nie zmieniłabym mojej pracy, jeżeli o to pytacie. Bardzo lubię swoją pracę i życzę każdemu, aby znalazł swoją drogę, ponieważ nie ma nic gorszego niż wstawać codziennie rano z poczuciem, że znowu musimy iść do pracy, której nie lubimy. Ja mam to szczęście, że swoją bardzo lubię!
R: Dziękujemy bardzo. Miło się z Panią rozmawiało :) 
AS: Ja również dziękuję!


JOANNA LENART & JULIA ROMANEK
3C

2013/2014 NR 1 (WYDANIE SPECJALNE) - Wywiad z panią Anną Muszyńską

Dziś miałyśmy okazję odkryć wszystkie tajemnice związane z nadaniem imienia naszej szkole podczas rozmowy z panią Anną Muszyńską - nauczycielką języka polskiego…

Redakcja: Czy pamięta Pani kiedy i jak doszło do nadania imienia?
Pani Muszyńska: W zasadzie już od pierwszych dni istnienia naszego gimnazjum społeczność szkolna zaczęła się zastanawiać nad wyborem odpowiedniego patrona. Patron to przecież nie tylko nazwa. To również pewnego rodzaju zobowiązanie dla wszystkich, droga, którą należy podążać, wzorce, ideały kierunki rozwoju.
Redakcja: W jaki sposób wybrano imię?
Pani Muszyńska: Nasza szkoła jest nowoczesną placówką. Mamy piękne obiekty sportowe: salę gimnastyczną, boiska i bieżnię tartanową. Od drugiego roku działalności pojawiły się w naszej szkole klasy sportowe. Naturalną więc rzeczą było wybranie patrona wiążącego się ze światem sportu.
61Redakcja: Kto wybrał imię dla naszej szkoły?
Pani Muszyńska: Padało wiele różnych propozycji konkretnych sportowców, olimpijczyków, poetów oraz pisarzy. Spośród propozycji wybrano kilka opcji. Następnie przeprowadzono ankietę wśród uczniów, nauczycieli i rodziców. Na koniec przeprowadzono głosowanie i zwyciężyła nazwa „Polskich Olimpijczyków”.
Redakcja: Czy uważa Pani, że to imię pasuje do naszej szkoły?
Pani Muszyńska: Uważam, że wybrane imię jest niezwykłe. Olimpizm to nie tylko sport, ale także filozofia życia, która zakłada zrównoważoną całość jakości ciała i umysłu. Oficjalne motto igrzysk olimpijskich to „Szybciej, Wyżej, Mocniej”. Nadane szkole imię ma przekonywać kolejnych uczniów, że warto walczyć o swoje ideały, pokonywać słabości i wytrwale ciężką pracą osiągać sukcesy. Olimpizm to także zasada fair play. W każdej sytuacji należy postępować honorowo i uczciwie. „Polscy Olimpijczycy” to także pamięć o tych, którzy już odeszli, którzy z dumą reprezentowali nasze barwy narodowe na igrzyskach olimpijskich już od 1924 roku.

Citius-Altius-Fortius

Redakcja: Jakie ważne i ciekawe działania zostały podjęte w związku z nadaniem szkole imienia?
Pani Muszyńska: Na godzinach wychowawczych młodzież poznawała sylwetki polskich sportowców. W naszej szkole gościli polscy olimpijczycy. Opowiadali oni o swoich zmaganiach oraz drodze do sukcesu. Organizowano konkursy o tematyce olimpijskiej, na przykład konkurs makiety stadionów olimpijskich, konkurs na najlepszy wiersz propagujący idee olimpizmu. Na kolejnych piknikach również organizowano zawody sportowe.
Redakcja: Czy patron, którym są „Polscy Olimpijczycy” ma związek ze sportową działalnością naszej szkoły?
Pani Muszyńska: W naszej szkole działa uczniowski klub sportowy „Białe Orły” i od kilku lat odnosi liczne sukcesy. Nasi uczniowie zdobywają również nagrody na różnych zawodach sportowych. W gablotach możemy podziwiać liczne trofea, a przecież nasz placówka istnieje od 2009 roku. Nasi uczniowie osiągają sukcesy również na innych polach. Myślę, że nadanie naszej szkole imienia sprawi, że dla każdego ucznia ważnymi zasadami etycznymi będą: przyjaźń, solidarność i fair play.


JOANNA LENART & JULIA ROMANEK
3C